Było późne popołudnie, gdy w 2022 r. pani Maria Kukułka (†62 l.) wsiadła na rower i została zabita na drodze. Przed domem została potrącona przez pędzące BMW, którego kierowca się nawet się nie zatrzymał. Wypadek miał miejsce pod Zawierciem. Zrozpaczony mąż zatrzymał pierwsze auto, które jechało z naprzeciwka i okazało się, że miało włączoną kamerkę samochodową. Dzięki temu udało się ustalić sprawcę wypadku. Okazał się nim lokalny biznesmen. Piotr K. ukrywał się i dopiero po dwóch dniach zgłosił się na policję w towarzystwie swojego obrońcy.
Znowu zastanawiająca reakcja miejscowej Policji, która nie pierwszy raz się totalnie błaźni.
Wiemy z kamer monitoringu, że oskarżony był w swoim miejscu zamieszkania kilka minut po wypadku. Widać, że wjeżdża uszkodzonym autem, chowa je w garażu, zamyka się w domu, gasi świata. Natomiast policja była tam pół godziny później. Podjechała, zadzwoniła, ale nie próbowała wejść siłowo, a takie prawo miała. Nie musiała czekać na decyzję prokuratora. To jest szokujące, bo powinno się ująć tego człowieka od razu w miejscu zamieszkania – uważa w rozmowie z dziennikarzem „Interwencji” Cezary Taracha, pełnomocnik pana Marka.
Ćpun – biznesmen zabił kobietę i nie przyznaje się do winy
Ponadto opinia toksykologiczna wykazała też, że Piotr K. w okresie kilku miesięcy przed wypadkiem regularnie zażywał narkotyki, w tym kokainę. Oskarżony zbiegł z miejsca wypadku, nie próbował udzielić pomocy. Było też dużo zastrzeżeń co do jego życia przed popełnieniem przestępstwa. Były zgłoszenia ze strony jego rodziny, że awantury urządzał pod wpływem alkoholu – mówi w „Interwencji” Cezary Taracha, pełnomocnik pana Marka.

