Pierwsza afera podsłuchowa zakończyła karierę niektórych polityków, ciekawe jak bedzie z drugą – jak się okazuje o wiele bardziej bulwersującą. Z funduszu sprawiedliwości – przeznaczonego dla ofiar przemocy, wypadów i przestępstw – zastał zakupiony program szpiegowski Pegasus – dedykowany do śledzenia i inwigilowania terrorystów.
Jak się okazuje, od ponad 3 lat politycy opozycji byli nieleganie inwigilowani przez CBA za pomogą oprogramowania szpiegowskiego, które demokratyczne pańśtwo nigdy nie powinno wykorzystać do walki z opozycją. Co więcej, szpiegowana była też prokurator, czyli przedstawiciel wymiaru spawiedliości co pokazuje całkowity upadek tej instytucji w Polsce i jej podporządkowanie rządzącej partii.
Dymisja rządu to najniższy wymiar kary w takiej sytuacji
W państwie demokratycznym, gdzie sprawiedliwość społeczna jest szanowana a instytucje państwowe niezależne – rząd a minimum minister sprawiedliwości podałby się do dymisji. Niestety w Polsce nie mamy takich praktyk i etyka polityczna oraz jakiekolwiek standardy moralnośći już dawno zostały przekroczone .
Abyśmy mogli przestrzegać prawa oraz jakicholwiek norm moralnych mu towarzyszących musi przykład isć z góry. Politycy muszą odpowiadać za swoje czyny przed społeczeństwem i dawać przez to przykład praworządnośći. Jeśli tego nie będzie społeczeństwo nie będzie miało szacunku dla prawa ale też dla samych polityków.
„Gazeta Wyborcza” podaje ustalenia na temat szczegółów zakupu systemu Pegasus przez polskie władze. „Zakup dla CBA z pieniędzy Funduszu Sprawiedliwości był niezgodny z prawem” – stwierdza dziennik.
Eksperci z grupy Citizen Lab, działającej przy Uniwersytecie w Toronto, ustalili, że znany mecenas Roman Giertych, senator opozycji Krzysztof Brejza padli ofiarą nielegalnego szpiegowania przy pomocy oprogramowania pegasus dostarczanego przez izrealeską społkę NSO. Raporty wskazują, że telefony tych osób były wielokrotnie zhakowane w 2019 r.



