Ja donoszą media, w czwartek rano, w Sosnowcu, doszło do tragicznego incydentu. Policja została wezwana do agresywnego mężczyzny, który atakował przechodniów i samochody na ulicy Stanisława Mikołajczyka. Mężczyzna, uzbrojony w metalową rurkę, nie reagował na polecenia funkcjonariuszy.
Podczas próby zatrzymania, mężczyzna zaatakował policjantów, co zmusiło ich do użycia broni. 45-latek został postrzelony i przewieziony do szpitala, gdzie zmarł. Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu wszczęła śledztwo, aby wyjaśnić okoliczności tego zdarzenia. To nie jest odosobnione zdarzenie w postrzeleniem osoby zakłócającej spokój włącznie ze słynnymi sprawami postrzelenia nastolatków przez policjantów. Jedną z głosniejszych spraw była interwencja policji podczas której 21-letni Adam Czerniejewski zmarł 14 listopada 2019 roku na jednym z osiedli w Koninie po tym, jak został śmiertelnie postrzelony przez policjanta w czasie pościgu. Policjant, który oddał strzał, oskarżony był o nieumyślne spowodowanie śmierci.
Czy istnieje jakaś alternatywa dla policji, aby sprawnie zatrzymywać podejrzanych bez konieczności używania broni palnej ?
Oczywiście, jest wiele sposobów alternatywnych od użycia specjalistycznych gazów, czy miekkiej amunicji aż po użycie paralizatorów. Nie wiedzieć czemu nasz ustawodawca o nich zapomniał i robimy sobie obecnie na ulicach dziki zachód – strzelaniny policji są coraz częstsze chociaż statystyki nie są ujawniane publicznie. Na pewno wzrasta osób legalnie posiadających broń dzięki uzyskaniu pozwolenia – ta liczba przekracza obecnie 1 mln osób.
Radiowóz jako środek przymusu bezpośredniego do zatrzymania podejrzanego
Tu też prawo budzi kontrowersje. Liczba pościgów i zatrzymań na drodze lawinowo wzrasta jak widać to mediach. Polacy w obawie o zaostrzone przepisy coraz częsciej próbują uciec autem przed wymiarem sprawiedliwości. Policjanci często zmuszeni sa taranować uciekinierów aby nie doszło do tragedii na drodze tylko robią to u nas normalnymi radiowozami. Zostają one często poważnie uszkodzone albo nawet nadają się do kasacji. Wystarczy jednak na wzór amerykańskiej policji wyposazyć radiowozy w specjalne kratownice i wzmocnienia w postaci orurowania, które radykalnie zmniejszają skutki kolizji z uciekającym. Nie tylko sa one ochroną samego auta ale też samych funkcjonariuszy.


