Sąd Okręgowy w Słupsku (woj. pomorskie) podjął decyzję w głośnej sprawie Gerarda B., który w czerwcu 2024 r. doprowadził do tragicznego wypadku, w którym zginął policjant Rafał Fortuński. W środę zapadło postanowienie — 36-latek nie odpowie karnie za swoje czyny, bo uznano, że w chwili zdarzenia był niepoczytalny. Mężczyzna trafi do zamkniętego zakładu psychiatrycznego.
To był dramat, o którym mówiła cała Polska. Gerard B. prowadząc mercedesa, pędził ulicami Słupska z prędkością dochodzącą nawet do 156 km na godz., łamał przepisy, przejeżdżał na czerwonym świetle. Na jednym ze skrzyżowań uderzył w motocykl, którym kierował 49-letni podinspektor Rafał Fortuński — funkcjonariusz i wykładowca w słupskiej szkole policji. Policjant w ciężkim stanie trafił do szpitala, niestety zmarł trzy dni później.
Proces toczył się za zamkniętymi drzwiami. Po czterech rozprawach sąd uznał, że Gerard B. w chwili wypadku nie był w stanie rozpoznać znaczenia swoich czynów ani kierować swoim postępowaniem. Decyzja była oparta na opinii biegłych psychiatrów, którzy po kilkutygodniowej obserwacji stwierdzili, że mężczyzna cierpi na chorobę psychiczną i stanowi zagrożenie dla innych.
Polskie prawo jest niedorozwinięte i nie nadąża za patologią świata ?
Decyzja była oparta na opinii biegłych psychiatrów, którzy po kilkutygodniowej obserwacji stwierdzili, że mężczyzna cierpi na chorobę psychiczną i stanowi zagrożenie dla innych – jeśli tak było to dlaczego taka osoba PORUSZA SIĘ PO DROGACH ? Stwarzając śmiertelne niebiezpieczeństwo dla innych ? Ten szaleniec mógł zabić całą rodzinę i nie poniósłby żadnych konsekwencji ? Nasze prawo zupełnie nie radzi sobie z takimi przypadkami. Ktoś tego człowieka dopuścił do zycia w społeczeństwie mimo, że nie powinien tam się znależć. Ta osoba powinna ponieść za to odpowiedzialność karną…..
Sąd zmienił kwalifikację czynu — zamiast zabójstwa z zamiarem ewentualnym, uznał, że doszło do wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. Sprawa została umorzona, ale Gerard B. nie wyjdzie jednak na wolność. Po opuszczeniu aresztu trafi do zamkniętego zakładu psychiatrycznego. Dodatkowo nie będzie mógł prowadzić żadnych pojazdów mechanicznych. Prokuratura już w czerwcu 2025 r. wnioskowała o takie rozwiązanie.
