Takie pytanie nasuwa się w przypadku niezwykle tragicznego wypadku drogowego z ubiegłego roku we wsi Boksycka. Do tragedii doszło 28 maja 2023 r. we wsi Boksycka niedaleko Ostrowca Świętokrzyskiego. Kierowca osobowego mercedesa na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na przeciwny pas i tam uderzył czołowo w fiata punto. Fiatem punto podróżowała rodzina Agnieszki R. (†38 l.), która wracała z wesela bratanicy. Wraz z nią byli jej mąż Paweł (†43 l.), synowie Ernest (16 l.) i Adrian (†19 l). Dołączyła do nich również Kasia (†18 l.), przyjaciółka Adriana, mieszkająca kilka miejscowości dalej. Fiatem kierował teść Agnieszki — Zenon R. (†72 l.) Niestety przeżyła tylko jedna osoba.
Czy nasze prawo jest sprawiedliwe – na pewno nie !
Ruszy właśnie proces zabójcy całej rodziny. Piotr M. odpowiada za wypadek ze skutkiem śmiertelnym spowodowany po alkoholu i pod wpływem narkotyków, także o posiadanie środków odurzających. Grozi mu zaledwie do 12 lat więzienia ! Za pozbawienie życia całej rodziny oraz zniszczenie życia wielu innych osób w tym ocalałego Ernesta w Polsce można dostać wyrok maksymalnie 12 lat ? Pisaliśmy już o tym, że powinna być kumulacja wyroków jak w USA za każde przewinienie skazany otrzymuje kary, które się potem kumulują w pełen wyrok – stąd wielu oskarżonych otrzymuje nawet kilkadziesiąt lat odsiadki. Czemu nie można skopiować tego rozwiązania u nas ?
Piotr M ma aż dwóch obrońców i nie przyznaje się do winy
Oskarżony podczas procesu stwierdził tylko, że nic nie powie. Nie będzie składał żadnych wyjaśnień. Ma za to aż dwóch obrońców – adwokatów diabła, którzy chcą wybronić zabójcę od kary. Tak wygląda prawo w Polsce – chroni przestępców niestety a nie ofiary.


