Kolejny proces poszlakowy w Polsce i kolejne dwa zupełnie inne stanowiska – prokuratury i pokrzywdzonych. Według rodziny Małgorzaty W w śledztwie nie został wyjaśniony motyw skąd i kiedy pojawił się cyjanek – silna substancja trująca. Nie zabezpieczono też właściwie mieszkania oddając po 3 dniach klucze do niego jej mężowi. To właśnie jak się wydaje jej mąż mógł mieć motyw zabójstwa, który nie został strannie wyjaśniony przez śledczych. Rezultatem śledztwa jest jego umorzenie co według rodziny Małgorzaty W jest niesprawiedliwe i czują się pokrzywdzeni.
Ojciec Roberta J. podejrzanego o słynne zabójstwo i oskórowanie studentki z Krakowa uważa, że syn jest kozłem ofiarnym.
Wkrótce ma zapaść wyrok w tej głóśnej sprawie. Józef F starał się mediach udowodnić, że jego syn Robert J nie byłby zdolny do zabójstwa i nie miał technicznych możliwości ani zdolność jego dokonać. Przedstawiając syna jako normalnego syna, wychowanego według starych zasad dyscypliny przez dziadków uważa, że prokuratura musiała znależć sprawcę i syn został kozłem ofiarnym postępowania.
Czesław Kowalczyk i Tomasz Komenda to najbardziej medialne wpadki polskiego wymiaru niesprawiedliwości.
Jeden spędził 18 lat w wiezieniu a drugi 12 lat. Okazało się, że pomyłki w śledztwie i w procesie poszlakowym były i zostały potraktowane na niekorzyść podejrzanych, gdyż trzeba było szybko ukarać i znależć sprawcę przestępstwa.
Czy takie przypadki budują zaufanie do śledczych ? Czy wymiar sprawiewdliwości w Polsce działa naprawdę w 100 % skutecznie ?

