Patrząc co się dzieje w internecie, można dość szybko wyrobić sobie zdanie, że dochodzimy do absurdów w dziedzinie manipulacji. Mamy bowiem przedstawiane fakty i wydarzenia w sposób zupełnie inny w różnych portalach i redakcjach.
Co czytać w internecie ? Co jest prawdą ?
Takie pytania można sobie zadać, patrząc np: na relacje ze strajków kobiet na różnych portalach i oczywiście w telewizji – zupełnie inny obraz Polski podaje TVP a inny np: TVN czy Polsat.
Przykładów nie trzeba szukać daleko bo w każdej dziedzinie życia mamy próbę manipulowania nami w internecie np: sport. Mecz Bayern Monachium z RB Lipsk. Zupełnie inne relacje z meczu podaje portal wp.pl i interia.pl . Według jednej relacji polski napastnik grał rewelacyjnie a według drugiej relacji beznadziejnie notując fatalne noty. Na tym przykładzie można łatwo wyłapać kto manipuluje bo na przykład agencja PR tego zawodnika jest dobrym klientem i trzeba budować klientowi dobry PR a gdzie leży prawda obiektywna. Czytając portale niemieckie, piłkarskie wynika jednoznacznie, że noty Roberta Lewandowskiego w tym meczu były fatalne, został nisko oceniony i praktycznie na boisku nie dotknął piłki. Ten przykład pokazuje , że wszystkie informacje w internecie trzeba weryfikować samemu – w oparciu o parę niezależych portali i źródeł.
Jak sprawdzić samemu wiarygodność informacji zatem ?
Warto stworzyć sobie swoisty portfel portali internetowych – np: 3-4 które czytamy regularnie weryfikując co piszą. Tylko taka weryfikacja umożliwia nam zminimalizowanie tematu ewentualnych manipulacji. Osoby znające języki obce w stopniu umożliwiającym czytanie obcojęzycznej prasy – mogą weryfikować też newsy w Polsce i zagranicą.


