„Fronty Wojny”: Politycy dziękują żołnierzom tylko na defiladach i pogrzebach – gorzkie słowa generała
W specjalnym wydaniu podcastu „Fronty Wojny”, przygotowanym z okazji Święta Wojska Polskiego, poruszono trudny temat traktowania polskich żołnierzy i weteranów. W rozmowie padły mocne słowa generała Andrzeja Tuza, byłego dowódcy 12 Brygady Zmechanizowanej i byłego szefa szkolenia 11 Dywizji Pancernej.
Generał podkreślił, że politycy pamiętają o żołnierzach głównie wtedy, gdy trzeba wysłać ich na wojnę, pokazać się z nimi na defiladzie lub podczas pogrzebów. — „A później w ogóle się nie interesują, co z nami jest” — mówił w rozmowie prowadzonej przez Edyta Żemłę i Marcina Wyrwała (źródło: Onet.pl).
Niezależnie czy PO czy PIS sytuacja nie zmienia się od lat – weterani nie są odpowiednio zaopiekowani
Niezaleznie czy ministrem MON był Błaszczak czy Kosiniak – Kamysz, od strony żołnierzy nie słychać o zmianach. Sytuacja weteranów to wstyd dla Polski oraz naszej armii. To wstyd dla kraju i naszego społeczeństwa, które docenia ich służbę. Oto przykłady:
12 lat walki weterana o odszkodowanie
W trakcie podcastu przypomniano historię polskiego weterana z Afganistanu, który przez 12 lat walczył w sądach z Ministerstwem Obrony Narodowej o należne mu odszkodowanie za ciężkie rany. Jak zaznaczył Marcin Wyrwał, nawet po zmianach ministrów sytuacja żołnierzy nie uległa poprawie.
— „Przez lata musieli użerać się w sądach o godziwe życie i leczenie. Ciekawe, ilu z nich doczeka ostatecznych wyroków” — podkreślił dziennikarz (Onet.pl).
„Jakby żołnierz sam wszedł na minę”
Generał Tuz zwrócił uwagę, że żołnierze byli szanowani na misjach w Afganistanie, ale w Polsce często spotykali się z brakiem wsparcia. — „Żołnierz, który zostaje ranny na wojnie, musi się sądzić z własnym państwem. Tak jakby specjalnie się postrzelił albo wszedł na minę” — mówił.
Tragiczna historia żołnierza – po śmierci chciano wyrzucić dzieci z mieszkania
Generał przypomniał także dramatyczne wydarzenie, gdy w wypadku autobusowym pod Berlinem zginął szef sztabu 12 Brygady Zmechanizowanej i jego żona. Po ich śmierci dzieciom groziła eksmisja z wojskowego mieszkania. — „Gdyby nie wsparcie gen. Skrzypczaka i gen. Tomaszyckiego, dzieci straciłyby dach nad głową” — zaznaczył generał Tuz (Onet.pl).
„Dziękujemy za waszą służbę” – hasło czy pusty gest?
Wszystko to dzieje się w kontekście oficjalnego hasła defilady z okazji Święta Wojska Polskiego: „Dziękujemy za waszą służbę”. Słowa te – jak podkreślili uczestnicy rozmowy – coraz częściej brzmią jak pusty slogan, za którym nie idą realne działania państwa wobec weteranów i ich rodzin.



