• Aktualności
  • Niesprawiedliwe wyroki
  • Niesprawiedliwe prawo
  • Polityka
  • Kontakt
NiesprawiedliwaPolska.pl
Reklama
  • Aktualności
  • Niesprawiedliwe wyroki
  • Niesprawiedliwe prawo
  • Polityka
  • Kontakt
Żadnego rezultatu
Zobacz Pełna Wynik
  • Aktualności
  • Niesprawiedliwe wyroki
  • Niesprawiedliwe prawo
  • Polityka
  • Kontakt
Żadnego rezultatu
Zobacz Pełna Wynik
Niesprawiedliwa Polska
Żadnego rezultatu
Zobacz Pełna Wynik
Home Aktualności

Kto ustala tak niedorzeczne prawo w Polsce? Za zniszczenie aut grozi 5 lat, a za śmierć całej rodziny Majtczakowi 8 lat

Robert Cichewicz Autor: Robert Cichewicz
8 sierpnia, 2026
w Aktualności, Co nas bulwersuje ?, Niesprawiedliwe prawo, Polityka
0
Kto ustala tak niedorzeczne prawo w Polsce? Za zniszczenie aut grozi 5 lat, a za śmierć całej rodziny Majtczakowi 8 lat
0
AKCJE
1
liczba wyświetleń
Share on FacebookShare on Twitter

Cztery uszkodzone samochody, wybite szyby i straty przekraczające 7 tys. zł – za taki czyn 30-latkowi z warszawskiego Bemowa grozi do 5 lat więzienia. Sebastian Majtczak jest natomiast oskarżony o spowodowanie wypadku na A1, w którym zginęła trzyosobowa rodzina, a kwalifikacja prawna jego czynu przewiduje karę do 8 lat pozbawienia wolności. Czy polskie prawo zachowuje właściwe proporcje między ochroną mienia a ochroną ludzkiego życia?

To zestawienie brzmi absurdalnie.

I właśnie dlatego warto przyjrzeć mu się dokładniej, a nie ograniczać do prostego hasła: „5 lat za szybę, 8 lat za rodzinę”.

Bo formalnie są to zupełnie inne przestępstwa.

Jednak z punktu widzenia zwykłego obywatela pojawia się bardzo poważne pytanie:

jak to możliwe, że ustawowe maksimum za celowe niszczenie samochodów znajduje się tak blisko maksimum kary przewidzianej w sprawie, w której zginęli rodzice i małe dziecko?

Cztery samochody na Bemowie. Straty: ponad 7 tys. zł

7 sierpnia 2026 r. Onet opisał sprawę 30-letniego mężczyzny zatrzymanego przez policjantów z Komisariatu Policji Warszawa Nowe Bemowo.

Według ustaleń funkcjonariuszy mężczyzna miał w nocy wybić szyby w czterech zaparkowanych samochodach i uszkodzić ich karoserie. Łączne straty oszacowano na ponad 7 tys. zł.

Mężczyzna usłyszał cztery zarzuty uszkodzenia mienia o charakterze chuligańskim.

Grozi mu od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności, a chuligański charakter czynu może dodatkowo wpływać na wymiar kary.

Nie ma wątpliwości: niszczenie cudzych samochodów jest przestępstwem.

Właścicielom wyrządzono realną szkodę.

Ktoś będzie musiał wymienić szyby, naprawić karoserię, być może przez kilka dni nie będzie mógł korzystać z auta.

Sprawca powinien ponieść odpowiedzialność.

Ale teraz porównajmy to z zupełnie inną historią.

Autostrada A1. Zginęli rodzice i dziecko

16 września 2023 r. na autostradzie A1 w okolicach Sierosławia doszło do tragedii, która wstrząsnęła Polską.

BMW prowadzone przez Sebastiana Majtczaka zderzyło się z Kią, którą podróżowała rodzina.

Samochód uderzył w bariery i stanął w płomieniach.

Zginęły trzy osoby – małżeństwo i ich kilkuletni syn.

Prokuratura oskarżyła Sebastiana Majtczaka o spowodowanie śmiertelnego wypadku komunikacyjnego.

Pierwotnie, a następnie również po sprowadzeniu go do Polski, podstawą zarzutu pozostawał art. 177 § 2 Kodeksu karnego. Oficjalny list gończy wskazywał właśnie tę kwalifikację.

Za ten czyn w stanie prawnym właściwym dla zdarzenia grozi mu maksymalnie 8 lat pozbawienia wolności.

I właśnie tutaj zaczyna się problem proporcji.

5 lat za samochody. 8 lat za trzy życia

Postawmy te liczby obok siebie:

uszkodzenie czterech samochodów – do 5 lat więzienia.

śmierć trojga ludzi – do 8 lat więzienia.

Oczywiście nie oznacza to, że wandal z Bemowa automatycznie dostanie pięć lat.

Najprawdopodobniej sąd będzie oceniał konkretny stopień winy, wysokość szkody, wcześniejszą karalność, sposób działania i wiele innych okoliczności.

Podobnie 8 lat w sprawie Majtczaka jest ustawowym maksimum wynikającym z przyjętej kwalifikacji prawnej, a nie informacją o przyszłym wyroku.

Ale problem pozostaje.

Proporcja ustawowych zagrożeń może budzić zdumienie.

Co stracił właściciel zniszczonego samochodu?

Uszkodzony samochód można naprawić.

Szybę można wymienić.

Karoserię można polakierować.

7 tys. zł można odzyskać w ramach naprawienia szkody, ubezpieczenia albo egzekucji od sprawcy.

Pokrzywdzony może przez kilka dni nie mieć samochodu.

Może ponieść koszty.

Może czuć złość i poczucie zagrożenia.

To niewątpliwie realna szkoda społeczna i osobista.

Ale jest odwracalna.

A co straciła rodzina ofiar z A1?

Tego naprawić się nie da.

Nie można kupić nowej córki.

Nie można wymienić zabitego syna.

Nie można przywrócić wnuka.

Nie da się wypłacić pieniędzy i powiedzieć:

„szkoda została naprawiona”.

Matka jednej z ofiar mówiła przed sądem o skutkach tragedii dla całej rodziny. Rodzice stracili córkę, zięcia i wnuka w jednym zdarzeniu.

I właśnie tutaj pojęcie społecznej szkodliwości czynu nabiera zupełnie innego znaczenia.

Społeczna szkodliwość: cztery szyby kontra trzy życia

Kodeks karny nakazuje przy ocenie społecznej szkodliwości brać pod uwagę między innymi rodzaj naruszonego dobra, rozmiar szkody, sposób działania sprawcy oraz okoliczności czynu.

Najważniejsze dobra chronione przez prawo nie mają takiej samej wartości.

Na samym szczycie znajduje się życie człowieka.

Dopiero później zdrowie, wolność, bezpieczeństwo i własność.

Samochód jest mieniem.

Człowiek nie jest mieniem.

I dlatego intuicja społeczna buntuje się, gdy maksymalne kary za przestępstwo przeciwko własności oraz za czyn skutkujący śmiercią całej rodziny znajdują się stosunkowo blisko siebie.

To nie znaczy, że za wandalizm należy karać łagodniej

Tu warto uważać na prosty wniosek.

Problemem nie jest to, że za celowe niszczenie cudzej własności grozi do 5 lat.

Ktoś, kto nocą chodzi po osiedlu i demoluje kolejne samochody, nie popełnia niewinnego wybryku.

Prawo powinno odstraszać przed takim zachowaniem.

Pytanie powinno brzmieć inaczej:

czy w najpoważniejszych przestępstwach drogowych prawo przez lata nie było po prostu zbyt łagodne?

To ogromna różnica.

Dlaczego Majtczakowi nie grozi 15 albo 25 lat?

Odpowiedź leży w konstrukcji polskiego prawa karnego.

Spowodowanie śmiertelnego wypadku drogowego jest zasadniczo traktowane jako przestępstwo nieumyślne.

To oznacza, że sprawca nie chce zabić człowieka.

Narusza zasady bezpieczeństwa i w konsekwencji powoduje śmierć.

Zupełnie inaczej skonstruowane jest zabójstwo, gdzie wymagany jest zamiar – bezpośredni albo ewentualny.

I właśnie o tę granicę od początku toczy się spór w sprawie A1.

Rodzina ofiar domagała się, aby czyn został zakwalifikowany nie jako zwykły śmiertelny wypadek, ale jako zabójstwo. Pełnomocnik bliskich oficjalnie wystąpił o zmianę kwalifikacji prawnej.

Prokuratura pozostała jednak przy zarzucie spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym.

Czy przy ogromnej prędkości można nadal mówić wyłącznie o nieumyślności?

To właśnie jest sedno społecznego sporu.

Jeżeli ktoś popełni zwykły błąd na drodze – zagapi się, źle oceni odległość albo wpadnie w poślizg – traktowanie go jak zabójcy byłoby absurdem.

Ale co w sytuacji, gdy kierowca świadomie rozwija skrajnie wysoką prędkość?

Czy można zawsze powiedzieć:

„nie chciał nikogo zabić”?

Być może nie chciał.

Ale pozostaje inne pytanie:

czy przewidywał, że przy takim sposobie jazdy może doprowadzić do śmierci innych ludzi i mimo tego kontynuował jazdę?

Na tym opiera się koncepcja zamiaru ewentualnego.

I właśnie dlatego sprawa A1 stała się jednym z najważniejszych przykładów w dyskusji o tzw. zabójstwie drogowym.

Prawo zostało już zaostrzone. Ale dla tej sprawy nie można go zastosować wstecz

Od 2026 r. przepisy dotyczące najbardziej niebezpiecznych zachowań drogowych są surowsze.

Wprowadzono między innymi nowe regulacje dotyczące brawurowej jazdy i kwalifikowanych przypadków śmiertelnych wypadków.

Nie można jednak automatycznie zastosować nowych, surowszych przepisów do czynu z 2023 r.

W prawie karnym obowiązuje fundamentalna zasada:

sprawcy nie można wstecznie zastosować ustawy surowszej niż ta, która obowiązywała w chwili popełnienia czynu.

Dlatego dyskusja o sprawie Majtczaka pokazuje nie tylko problem samego procesu.

Pokazuje też skutki prawa, które ustawodawca stworzył wiele lat wcześniej.

Kto właściwie ustala takie prawo w Polsce?

Nie policja.

Nie prokurator prowadzący daną sprawę.

Nie pojedynczy sędzia.

Treść Kodeksu karnego uchwala Sejm, następnie ustawą zajmuje się Senat, a po zakończeniu procesu legislacyjnego podpisuje ją Prezydent RP.

Projekty mogą przygotowywać między innymi rząd i posłowie.

To właśnie politycy przez kolejne kadencje decydowali, jak wysoka kara grozi za:

kradzież,

wandalizm,

oszustwo,

pobicie,

spowodowanie śmierci,

czy przestępstwa drogowe.

Dlatego kiedy społeczeństwo pyta:

„kto stworzył tak niedorzeczne proporcje?”

odpowiedź brzmi:

kolejne parlamenty i kolejne rządy, które przez lata kształtowały polski Kodeks karny.

Najbardziej niezrozumiałe jest to, jak długo ignorowano przestępczość drogową

Przez wiele lat w Polsce istniała charakterystyczna pobłażliwość wobec skrajnych zachowań kierowców.

Ktoś mógł mieć kolejne zakazy prowadzenia pojazdów.

Mógł zostać ponownie zatrzymany.

Mógł ponownie prowadzić.

Dopóki nie wydarzyła się tragedia, społeczeństwo często słyszało o kolejnych mandatach, zakazach i wyrokach w zawieszeniu.

Dopiero seria bardzo głośnych tragedii zaczęła wymuszać zmianę podejścia.

To między innymi dlatego dziś coraz częściej pojawia się pojęcie „zabójstwa drogowego”.

Jedna rzecz wymaga uczciwego dopowiedzenia

Nie można napisać, że polskie prawo uważa wybicie czterech szyb za czyn „prawie tak poważny” jak zabicie trzech ludzi.

Tak prawo nie działa.

Ustawowe maksimum to tylko jedna z wielu informacji.

Uszkodzenie mienia i spowodowanie śmiertelnego wypadku mają zupełnie inne znamiona, inne dolne granice kary, inną praktykę orzeczniczą i inne znaczenie społeczne.

Ale można postawić inne, bardzo zasadne pytanie:

czy maksymalna kara 8 lat przewidziana przez prawo właściwe dla sprawy A1 była adekwatna do najbardziej drastycznych przypadków drogowych?

I tu odpowiedź ustawodawcy wydaje się oczywista.

Skoro później prawo zostało zaostrzone, to najwyraźniej również państwo uznało, że wcześniejszy system był niewystarczający.

7000 zł kontra trzy ludzkie życia

Zestawienie sprawy z Bemowa i tragedii na A1 jest brutalne, ale dobrze pokazuje problem.

Na Bemowie straty wynoszą ponad 7000 zł.

Na A1 straty nie da się wyrazić w złotówkach.

Zginęli:

matka,

ojciec,

dziecko.

Trzy osoby.

Cała najbliższa rodzina.

Samochód można naprawić.

Człowieka nie.

Komentarz redakcji Niesprawiedliwa Polska

Nie postulujemy bezmyślnego podnoszenia wszystkich kar.

Prawo karne nie może być tworzone wyłącznie pod wpływem emocji po kolejnej tragedii.

Ale powinno zachowywać elementarne proporcje.

Jeżeli za zdemolowanie kilku samochodów ustawodawca przewiduje karę sięgającą 5 lat więzienia, obywatel ma prawo pytać, dlaczego przez lata najbardziej drastyczne przypadki śmiertelnych przestępstw drogowych kończyły się ustawowym maksimum wynoszącym niewiele więcej.

Pięć lat za mienie. Osiem lat za czyn, którego skutkiem jest śmierć całej rodziny.

To nie znaczy, że oba przestępstwa są prawnie równoważne.

Nie są.

Pokazuje jednak, jak bardzo polski system przez lata nie nadążał za społecznym postrzeganiem skrajnej przestępczości drogowej.

I dlatego pytanie pozostaje aktualne:

Kto ustala tak niedorzeczne prawo w Polsce?

Bo samochód można odkupić.

Szybę można wymienić.

Lakier można naprawić.

Ale życia trzyosobowej rodziny nie naprawi już żaden sąd, żadne odszkodowanie i żaden wyrok.

Tagi: kto ustala prawo w Polsceniesprawiedliwa Polskaniesprawiedliwe prawo
Poprzednia wiadomość

Kolejna kompromitacja policji czy zwykłe poplecznictwo? Radny wozem OSP wpadł do ogródka i dostał 20 zł mandatu

Następny Post

Sędzia miał ponad 2 promile i prowadził BMW. Kolejna kompromitacja wymiaru sprawiedliwości wisi w powietrzu

Robert Cichewicz

Robert Cichewicz

Następny Post
Sędzia miał ponad 2 promile i prowadził BMW. Kolejna kompromitacja wymiaru sprawiedliwości wisi w powietrzu

Sędzia miał ponad 2 promile i prowadził BMW. Kolejna kompromitacja wymiaru sprawiedliwości wisi w powietrzu

Żadnego rezultatu
Zobacz Pełna Wynik

Ostatnie wpisy

  • Zakatowali człowieka dla pieniędzy. 13 lat więzienia. Czy tak wygląda „sprawiedliwe państwo” w Polsce?
  • Pijani Ukraińcy na polskich drogach. Zakazy, wypadki, narkotyki i kolejne powroty za kierownicę. Dlaczego państwo reaguje dopiero po fakcie?
  • Zabójstwo drogowe lub komunikacyjne – czy sprawiedliwość dopadnie drogowych morderców ?
  • Dziewięć razy skazywany, z zakazem prowadzenia i wyrokiem więzienia. Nadal jeździł busem. Potem zginął 14-letni Maksym
  • Lekarze nawet po 140 tys. zł miesięcznie, a szpital tonie w długach. Kto odpowie za katastrofę w Miastku?

Najnowsze komentarze

  • Przestępstwa ekologiczne – śmiesznie niskie kary zachęcają do nich ? – Komitet AntySmogowy - Nielegalne składowanie odpadów w Zębowie. Trzech mężczyzn zatrzymanych – grozi im do 10 lat więzienia
  • strahovani_fpMl - Ojczyzna dojna – czyli ordynarne napychanie kieszeni PIS przez dotowane fundacje
  • winline_olpl - Ojczyzna dojna – czyli ordynarne napychanie kieszeni PIS przez dotowane fundacje
  • winline_popr - Ojczyzna dojna – czyli ordynarne napychanie kieszeni PIS przez dotowane fundacje
  • vinlayn_ilpa - Ojczyzna dojna – czyli ordynarne napychanie kieszeni PIS przez dotowane fundacje

Archiwa

  • wrzesień 2026
  • sierpień 2026
  • lipiec 2026
  • kwiecień 2026
  • luty 2026
  • styczeń 2026
  • grudzień 2025
  • listopad 2025
  • październik 2025
  • wrzesień 2025
  • sierpień 2025
  • czerwiec 2025
  • maj 2025
  • luty 2025
  • styczeń 2025
  • grudzień 2024
  • wrzesień 2024
  • sierpień 2024
  • czerwiec 2024
  • styczeń 2024
  • listopad 2023
  • październik 2023
  • wrzesień 2023
  • luty 2023
  • styczeń 2023
  • grudzień 2022
  • wrzesień 2022
  • lipiec 2022
  • czerwiec 2022
  • maj 2022
  • marzec 2022
  • styczeń 2022
  • grudzień 2021
  • wrzesień 2021
  • sierpień 2021
  • maj 2021
  • luty 2021
  • styczeń 2021
  • grudzień 2020
  • listopad 2020
  • październik 2020
  • sierpień 2020
  • czerwiec 2020
  • maj 2020
  • kwiecień 2020
  • październik 2019
  • styczeń 2018

Kategorie

  • Aktualności
  • Co nas bulwersuje ?
  • Niesprawiedliwe prawo
  • Niesprawiedliwe wyroki
  • Pilne
  • Polityka

Meta

  • Zaloguj się
  • Kanał wpisów
  • Kanał komentarzy
  • WordPress.org

Przeglądaj kategorie

  • Aktualności
  • Co nas bulwersuje ?
  • Niesprawiedliwe prawo
  • Niesprawiedliwe wyroki
  • Pilne
  • Polityka

Ostatnie wpisy

Zakatowali człowieka dla pieniędzy. 13 lat więzienia. Czy tak wygląda „sprawiedliwe państwo” w Polsce?

Zakatowali człowieka dla pieniędzy. 13 lat więzienia. Czy tak wygląda „sprawiedliwe państwo” w Polsce?

4 września, 2026
Pijani Ukraińcy na polskich drogach. Zakazy, wypadki, narkotyki i kolejne powroty za kierownicę. Dlaczego państwo reaguje dopiero po fakcie?

Pijani Ukraińcy na polskich drogach. Zakazy, wypadki, narkotyki i kolejne powroty za kierownicę. Dlaczego państwo reaguje dopiero po fakcie?

4 września, 2026
  • O Nas
  • Reklama
  • Polityka Prywatności
  • Kontakt

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.

Żadnego rezultatu
Zobacz Pełna Wynik
  • Aktualności
  • Niesprawiedliwe wyroki
  • Niesprawiedliwe prawo
  • Polityka
  • Kontakt

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.

Używamy plików cookie, aby poprawić jakość przeglądania, wyświetlać reklamy lub treści dostosowane do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz analizować ruch na stronie. Kliknięcie przycisku „Zgadzam się” oznacza zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookie. Privacy and Polityka Prywatności.