Szpitalny oddział ratunkowy – w skrócie SOR, ich nie doinwestowanie przez nasze państwo przynosi często tragiczne rezultaty. Są tysiące przypadków czekających pacjentów nawet po kilkanaście godzin na wizytę na Sorze.

Przypadki śmierci na SOR , bezkarność lekarzy bulwersują społeczeństwo. Nie doinwestowane izby ratunkowe nawet teraz w czasie epidemii okazują się zapchane, trzeba otwierać dodatkowe tymczasowe szpitale i przychodnie. Na codzień, jeśli ktoś był na Sorze na pewno to zapamięta, bo czeka się kilkanaście godzin i to bez rzetelnej informacji,kiedy zostanie się przyjętym. Sytuacja się zmienia jeśli przywiedzie nas karetka, mamy szczęście poczekać znacznie krócej bo jesteśmy w tym momencie przyjmowani bez kolejki. Ani posłowie, ani członkowie rządu nie mają przyjemności korzystać z SORów więc nie zdają sobie sprawy co się tam dzieje.




