Jak donosi TVN24 są kolejne przypadki dotowania z budżetu państwa fundacji powiązanych z politykami Prawa i Sprawiedliwości. Dla samego ministra Czarnka dotacje wyglądają następująco:
– 40 milionów złotych na „Rozwój potencjału infrastrukturalnego podmiotów wspierających system oświaty i wychowania”. Najwyższą dotację – 5 milionów złotych – dostała Fundacja Polska Wielki Projekt, w której radzie programowej fundacji zasiadają między innymi wicepremier Piotr Gliński, europosłowie PiS oraz dyrektor Centrum Informacyjnego Rządu Tomasz Matynia. 4,9 miliona złotych trafiło do Fundacji Wolność i Demokracja założonej przez Michała Dworczyka, byłego szefa KPRM. Sekretarzem zarządu tej fundacji jest Radosław Poraj-Różecki – prywatnie mąż Mirosławy Stachowiak-Różeckiej, posłanki PiS i przewodniczącej sejmowej komisji edukacji.
– 20 milionów złotych na Międzypokoleniowe Centra Edukacyjne. Na liście nagrodzonych były organizacje związane m.in. z byłą posłanką PiS, lokalnymi działaczami partii, a także samym ministrem Przemysławem Czarnkiem.
– 10 milionów złotych w ramach Programu Wsparcia Edukacji. Pieniądze trafiły między innymi do fundacji związanych z europosłem PiS, senatorem PiS, córką członka PiS. 200 tysięcy złotych dostała też fundacja, której wiceprezesem jest skazany nieprawomocnie za zakup prawa jazdy były poseł PiS.
Z naszych podatków opłacamy fundacje, które raczej nie wnoszą żadnej wartości dodanej w nasze życie społeczne, gospodarcze czy socjalne. Czy nas na to stać ?
Dotacje na fundacje związane z partią PIS to tylko wierzchołek góry lodowej. Tuż za fundacjami jest wiele innych dochodowych dla rządzących polityków fuch. Są to miejsca w zarządach i radach spółek skarbu pańśtwa czy komisjach sejmowych.


