Jak donoszą praktycznie wszystkie media w Polsce, wiceminister Mejza podał się do dymisji po fali politycznego tsunami, wywołanego przez dziennikarzy, którzy udowodnili mu szemrane biznesy podważające jego zaufanie jako polityka i urzędnika państwowego.
Przy okazji wielu negatywnych komentarzy pod adresem Pana Mejzy, pojawiła się żywa dyskusja na temat patopolityków – osób bez żadnych zahamowań, refleksji na swój temat a pragnących się za wszelką cenę wzbogacić kosztem społeczeństwa. Uproszczona metafora to niestety świnia, którą odganiają od żłobu a ta odciągana żre do końca żeby się najeść………
Poseł Mejza stawia w bardzo złym świetle partę republikańską – frakcję PIS czyli partię rządzącą. Afera Mejzy dużo kosztowała PIS, utrata zaufania o kolejne parę procent to kolejna cegiełka to odsunięcia PISu od rządzenia.

