Polski wymiar sprawiedliwości całkowicie nie radzi sobie z patologią drogową – taki wniosek łatwo wysnuć z licznych wypadków drogowych spowodowanych przez recydywistów uzależnionych od narkotyków i alkoholu.
Stanardowy wypadek w Polsce – pijak bez uprawnień zabija kolejne osoby
Do wypadku doszło dzisiaj (7 listopada) ok. godz. 17.29 na trasie pomiędzy Garwolinem a Łukowem. Wszystko wskazuje na to, że kierowca bmw, 31-letni mieszkaniec powiatu garwolińskiego, jadąc drogą krajową nr 76, zjechał na przeciwległy pas ruchu i z impetem uderzył w nadjeżdżającego z naprzeciwka forda. Jak się okazuje zabił ojca/dziadka niczego niewinnej rodziny. W wyniku czołowego zderzenia, auta wpadły do rowu. Wezwano policję, strażaków oraz zespół ratownictwa medycznego. Na miejscu lądował też helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. — W wyniku tego zdarzenia, mimo podjętej reanimacji, nie udało się uratować życia 72-letniego kierowcy forda. Mężczyzna był mieszkańcem powiatu łukowskiego — powiedziała w rozmowie z „Faktem” podkomisarz Małgorzata Pychner, rzecznik policji w Garwolinie. ( zródło FAKT.PL )
Nasz system prawny przegrywa bitwę z pijanymi, naćpanymi recydywistami – mordercami drogowymi.
Nie dosć , że mamy łagodne prawo, które karze za zabójstwo drogowe zaledwie na 8 lat więzienia. To sędziowie dają prymitywne wręcz szkoująco niskie kary po parę lat. Problem alkoholików i ćpunów za kierownicą nadal nie jest systemowo rozwiązany. Jesteśmy szarym ogonem w Europie -zacofanymi ćwokami.
Dlaczego osoba uzależniona od alkoholu lub narkotyków nie trafia do specjalisty ?
Takie pytanie nasuwa się automatycznie, jeśli pijak zabił kogoś w wypadku to czemu wcześniej nie trafił na odwyk ? Nie musi być to od razu kara więzienia ale zwykły odwyk ? Takich uzależnionych kierowców mamy setki tysięcy jeśli nie miliony. Dlaczego Ministerstwo Zdrowia nic nie robi w tym zakresie ?
Gdy sprawca tragedii wytrzeźwieje, zostaną mu przedstawione zarzuty. O jego losie zdecydują prokurator i sędzia.
Tylko wielu przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości sami mają problem z używkami, alkoholem i narkotykami. Naćpany i pijany nie skaże kolegi. Solidarność zawodowa w Polsce to religia !



