Izba Cywilna Sądu Najwyższego w rozprawie przeciw kredytom frankowyn zdecydowała się przedłużanie długo oczekiwanego wyroku. Niestety przekazała pytania do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej co wydłuży znowu okres wydania korzystnego wyroku dla frankowiczów. Przez wiele miesięcy wyczekiwany wyrok w sprawie kluczowej kwestii korzystania z kapitału bez umowy został przesunięty w czasie. Tym samym kolejny raz nasze państwo pokazało, że wspiera aktywnie banksterów i prowadzone przez nich instytucje nazywane bankami.
Zadane pytania dotyczą trybu powoływania sędziów – czyli nadal jest ping pong z Unią Europejską – kto na tym straci ? My !
Skierowane do TSUE pytania wydłużą termin wydania wyroku, który już dawno powinien być wydany na podstawie korzystnego wyroku TSUE w w/w sprawie. Niestety nasze sądy i państwo pokazują, że aktywnie i uporczywie chcą grać w kotka i myszkę z Unią Europejską ! Wstyd !
W wydaniu wyroku 8 sędziów złożyło zdanie odrębne – wyrazili tym samym oświadczenie o żalu, że nie udało się doprowadzić do rozstrzygnięcia zagadnień dla frankowiczów. Czyli mamy 8 niezależnych i niezawisłych sędziów….
Nabici w butelkę frankowicze nadal czekają
Oszukani przez banki frankowicze muszą nadal czekać. Nasuwa się z automatu pytanie o szacunek dla prawa unijnego w Polsce oraz o to – czy państwu zależy bardziej na bankach czy na własnych obywatelach ?
O banksterach pisaliśmy już wcześniej. Banki stosując chwyty prawne często na granicy prawa dbają wyłącznie o swoje interesy. Ale to już chyba niezawisły sąd powinen określać kto ma rację – bank czy frankowicz. W tej sprawie jednoznacznie widać granie na czas – który jest korzystny dla banków bo rozkłada w czasie falę oszukanych klientów dochodzących swoich praw w sądzie. Należy pamiętać, że lawinowo wzrasta skala pozwów w sprawie kredytów frankowych i jak donoszą media 80 % spraw jest wygrywanych przez frankowiczów.
Dziwi też fakt, że banki nie chcą przygotować ugody – rozwiązania korzystnego dla obu stron – co zatrzymałoby pewnie wiele pozwów. Przypominam, że jesteśmy nielicznym krajem w Europie, który takiego rozwiązania nie zaoferował swoim obywatelom.

