Całą Polskę nurtuje sprawa 34 letniego Bartosza z Lubina, który podczas interwencji policji zmarł. Matka, znając problemy z synem wezwała policję w dobrej wierze, sygnalizując, że syn może być pod wpływem środków odurzających. Co zrobiła policja ? Brutalna interwencja zbliżona do tej samej w USA ( tam sprawca został osądzony i policjant idzie na kilkadziesiąt lat do więzienia ).
Media ujawniają mnóstwo szczegółów – znowu dziennikarze zastępują policję w tym kraju. Nasuwa się pytanie – po co nam policja ?
Znowu dziennikarze śledczy ujawniają szczegóły sprawy, która jak się wydaje – policji jest niewygodna i raczej nasi stróże prawa robią wszystko żeby się wybielić a nie znaleźć prawdę. Podawane są zapisy rozmów, raportów z których wynika jednoznacznie, że młody człowiek zmarł zanim został dowieziony do szpitala…..
Nasuwa się od razu automatyczne pytanie na temat policji – która bardzo sumiennie pałuje kobiety, likwiduje obozowiska strajkujuących – jednoznacznie jest organizacją przymusu bezpośredniego państwa. Czy to jest normalne w demokratycznym kraju ? Czy policja, znienawidzona przez wiele grup społecznych nie pogrąża się ponownie jak Milicja ? Może powinniśmy zmienić nazwę na PISpolicja ? Oszczędzi to dewaulacji społecznej tej formacji, bo niestety tak się obecnie dzieje. Jak mamy przestrzagać prawa, którego przestrzeganie jest egzekwowane przez służby, których autorytet społeczny jest minimalny ?

