• Aktualności
  • Niesprawiedliwe wyroki
  • Niesprawiedliwe prawo
  • Polityka
  • Kontakt
NiesprawiedliwaPolska.pl
Reklama
  • Aktualności
  • Niesprawiedliwe wyroki
  • Niesprawiedliwe prawo
  • Polityka
  • Kontakt
Żadnego rezultatu
Zobacz Pełna Wynik
  • Aktualności
  • Niesprawiedliwe wyroki
  • Niesprawiedliwe prawo
  • Polityka
  • Kontakt
Żadnego rezultatu
Zobacz Pełna Wynik
Niesprawiedliwa Polska
Żadnego rezultatu
Zobacz Pełna Wynik
Home Aktualności

Strzelanina pod Biedronką w Bolkowie. Kierowca dostał 6 lat więzienia, a postępowanie w sprawie postrzelenia policjanta umorzono

Robert Cichewicz Autor: Robert Cichewicz
27 sierpnia, 2026
w Aktualności, Pilne
0
Strzelanina pod Biedronką w Bolkowie. Kierowca dostał 6 lat więzienia, a postępowanie w sprawie postrzelenia policjanta umorzono
0
AKCJE
0
liczba wyświetleń
Share on FacebookShare on Twitter

Głośna strzelanina pod Biedronką w Bolkowie, której nagrania obiegły w 2025 roku internet, doczekała się kolejnego rozdziału. 34-letni Grzegorz B., oskarżony m.in. o czynną napaść na policjantów przy użyciu samochodu, został w pierwszej instancji skazany na 6 lat pozbawienia wolności. Sąd orzekł wobec niego również 10-letni zakaz prowadzenia pojazdów. Wyrok nie jest jednak prawomocny – obrona złożyła apelację.

Sprawa ma jednak również drugi, niezwykle istotny wątek. Podczas pamiętnej interwencji jeden z funkcjonariuszy został postrzelony w nogę przez innego policjanta. Według najnowszych doniesień lokalnych mediów odrębne postępowanie dotyczące tego zdarzenia zostało umorzone.

To właśnie zestawienie obu wątków powoduje, że sprawa z Bolkowa ponownie wywołuje pytania nie tylko o odpowiedzialność agresywnego kierowcy, ale również o standardy policyjnych interwencji i skuteczność późniejszego wyjaśniania działań funkcjonariuszy.

Co wydarzyło się pod Biedronką w Bolkowie?

Do zdarzenia doszło 5 czerwca 2025 roku na parkingu przy sklepie Biedronka w Bolkowie na Dolnym Śląsku.

Policjanci zostali skierowani na miejsce w związku z samochodem marki Lexus. Auto zostało wcześniej wypożyczone i nie zostało zwrócone w terminie. Dzięki nadajnikowi GPS udało się ustalić jego położenie.

Na parkingu za kierownicą samochodu znajdował się Grzegorz B. Według ustaleń śledczych mężczyzna nie wykonywał poleceń funkcjonariuszy i zablokował drzwi pojazdu. Następnie rozpoczął gwałtowne manewry samochodem.

Policjanci mieli być zmuszeni do uskakiwania z toru jazdy Lexusa. Samochód uderzał również w inne pojazdy oraz elementy infrastruktury.

Interwencja szybko przestała przypominać rutynowe zatrzymanie.

Policjanci użyli broni

W pewnym momencie funkcjonariusze zdecydowali się na użycie broni palnej. Strzały miały zostać oddane w kierunku kół samochodu, aby uniemożliwić kierowcy dalszą ucieczkę.

Doszło jednak do sytuacji, która wywołała później ogromne zainteresowanie opinii publicznej.

Jeden z policjantów został trafiony w nogę pociskiem wystrzelonym przez innego funkcjonariusza.

Według medialnych informacji pocisk miał rykoszetować.

Nagrania z parkingu błyskawicznie trafiły do internetu. Widać było na nich dynamiczną i chaotyczną interwencję, funkcjonariuszy znajdujących się bardzo blisko poruszającego się samochodu oraz użycie broni.

Sama policja wszczęła wówczas postępowanie wyjaśniające dotyczące między innymi zasadności użycia broni i zastosowanych środków przymusu.

Kierowca uciekł. Daleko jednak nie zajechał

Mimo prób zatrzymania kierowcy Lexus ostatecznie wydostał się z parkingu.

Ucieczka nie trwała jednak długo.

Kierujący stracił panowanie nad samochodem i wjechał do pobliskiej rzeki. Następnie próbował kontynuować ucieczkę pieszo, ale został zatrzymany.

Śledztwo wykazało przy tym kolejne okoliczności obciążające 34-latka.

Według prokuratury mężczyzna miał prowadzić samochód pod wpływem metamfetaminy i amfetaminy.

Co więcej, w dniach poprzedzających wydarzenia w Bolkowie miał kilkukrotnie kierować Lexusem pomimo obowiązujących go prawomocnych sądowych zakazów prowadzenia pojazdów.

6 lat więzienia dla Grzegorza B.

Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Kamiennej Górze.

Jak wynika z informacji opublikowanych w sierpniu 2026 roku, proces w pierwszej instancji zakończył się skazaniem Grzegorza B. na 6 lat pozbawienia wolności.

Sąd zdecydował również o pozbawieniu go prawa do prowadzenia pojazdów przez 10 lat.

Wśród zarzutów stawianych mężczyźnie znajdowała się przede wszystkim czynna napaść na funkcjonariuszy przy użyciu samochodu traktowanego w tej sytuacji jako niebezpieczne narzędzie.

Sprawa obejmowała jednak znacznie więcej czynów. Śledczy zarzucali oskarżonemu również prowadzenie pojazdu mimo sądowych zakazów, kierowanie pod wpływem substancji psychotropowych, zniszczenie mienia oraz używanie tablic rejestracyjnych przypisanych do innego samochodu.

Według prokuratury mężczyzna był wcześniej wielokrotnie karany, między innymi za przestępstwa przeciwko mieniu.

Wyrok nie jest prawomocny

Trzeba bardzo wyraźnie zaznaczyć, że sprawa nie została jeszcze prawomocnie zakończona.

Obrońca Grzegorza B. nie zgodził się z orzeczeniem sądu pierwszej instancji i wniósł apelację.

Według informacji przytoczonych w materiale załączonym do artykułu sprawa w drugiej instancji ma zostać rozpoznana w październiku przez Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze.

Dopiero postępowanie odwoławcze pokaże więc, czy wyrok sześciu lat pozbawienia wolności zostanie utrzymany, zmieniony czy też sprawa potoczy się w jeszcze innym kierunku.

A co z policjantem, który postrzelił policjanta?

I tutaj dochodzimy do drugiego wątku całej historii.

Podczas interwencji jeden z funkcjonariuszy użył broni palnej. Pocisk – według opisywanej w mediach wersji zdarzeń – rykoszetował i trafił w nogę drugiego policjanta.

W związku z użyciem broni prowadzono odrębne postępowanie.

Jak podają obecnie lokalne media, postępowanie dotyczące postrzelenia policjanta zostało umorzone.

Sam fakt umorzenia nie oznacza oczywiście automatycznie, że policjant popełnił przestępstwo, a następnie uniknął odpowiedzialności. Umorzenie postępowania karnego oznacza, że organ prowadzący sprawę nie znalazł podstaw do dalszego prowadzenia postępowania w kierunku odpowiedzialności karnej – przyczyny takiej decyzji mogą być różne i wynikają z ustaleń konkretnej sprawy.

Nie zmienia to jednak faktu, że społecznie ten element wydarzeń w Bolkowie może budzić szczególne zainteresowanie.

Nagranie z Bolkowa pokazało poważny problem

Odpowiedzialności kierowcy nie należy mieszać z oceną jakości policyjnej interwencji.

To dwie odrębne kwestie.

Jeżeli kierowca świadomie rusza samochodem w kierunku funkcjonariuszy, ignoruje ich polecenia, prowadzi pomimo zakazów sądowych i dodatkowo znajduje się pod wpływem narkotyków, państwo ma obowiązek zdecydowanie reagować.

Jednocześnie od profesjonalnej policji społeczeństwo ma prawo wymagać odpowiedniego przygotowania do zatrzymywania niebezpiecznych osób.

Po wydarzeniach w Bolkowie były dyrektor Biura Kryminalnego Komendy Głównej Policji Marek Dyjasz oceniał w rozmowie z Wirtualną Polską, że funkcjonariusze prawdopodobnie nie złamali procedur, ale w jego ocenie w trakcie interwencji mogło zabraknąć koordynacji i doświadczenia.

I właśnie ten aspekt powinien być potraktowany szczególnie poważnie.

Policjant ranny od kuli innego funkcjonariusza

Użycie broni palnej w przestrzeni publicznej zawsze wiąże się z ogromną odpowiedzialnością.

Parking przed supermarketem nie jest strzelnicą. W pobliżu mogą znajdować się przypadkowi klienci, dzieci, pracownicy sklepu i kierowcy innych samochodów.

Każdy pocisk, który nie trafia w zamierzony cel, może doprowadzić do tragedii.

W Bolkowie skończyło się na ranie nogi funkcjonariusza. Można jednak postawić pytanie: co by się stało, gdyby pocisk trafił przypadkowego przechodnia albo dziecko?

To nie jest argument przeciwko możliwości używania broni przez policję. W określonych prawem sytuacjach funkcjonariusze muszą mieć możliwość jej zastosowania.

Jest natomiast argumentem za tym, aby każde takie zdarzenie było wyjątkowo dokładnie analizowane, a wnioski służyły poprawie wyszkolenia funkcjonariuszy.

Kierowca odpowiada za swoje czyny. Policję również należy rozliczać z jakości działania

Sprawa z Bolkowa nie powinna być przedstawiana w uproszczony sposób jako konflikt „kierowca kontra policja”.

Jeżeli ustalenia prokuratury i sądu się potwierdzą, zachowanie Grzegorza B. było skrajnie nieodpowiedzialne i niebezpieczne. Samochód może stać się narzędziem zdolnym spowodować śmierć człowieka, dlatego funkcjonariusze znajdujący się przed rozpędzonym pojazdem mieli prawo obawiać się o własne bezpieczeństwo.

Ale profesjonalne państwo powinno potrafić jednocześnie ścigać sprawcę przestępstwa i kontrolować działania własnych funkcjonariuszy.

Jedno nie wyklucza drugiego.

Jeżeli obywatel łamie prawo – powinien ponieść odpowiedzialność.

Jeżeli podczas interwencji policji dochodzi do postrzelenia jednego funkcjonariusza przez drugiego – społeczeństwo ma natomiast pełne prawo oczekiwać dokładnego wyjaśnienia, dlaczego do tego doszło i jakie wnioski zostały wyciągnięte.

Sprawa z Bolkowa jeszcze się nie zakończyła

Wyrok sześciu lat więzienia wobec Grzegorza B. pozostaje nieprawomocny. Obrona wniosła apelację, dlatego ostateczne rozstrzygnięcie będzie należało do sądu drugiej instancji.

Wątek dotyczący postrzelenia policjanta przez innego funkcjonariusza został natomiast – według najnowszych informacji medialnych – umorzony.

Historia z parkingu pod Biedronką pokazuje więc dwa zupełnie różne oblicza odpowiedzialności.

Z jednej strony mamy człowieka, który według ustaleń śledczych i nieprawomocnego wyroku dopuścił się szeregu niebezpiecznych czynów i został skazany na wieloletnie więzienie.

Z drugiej – niezwykle chaotyczną interwencję, podczas której funkcjonariusz został postrzelony przez własnego kolegę.

Czy polska policja wyciągnęła z wydarzeń w Bolkowie odpowiednie wnioski?

To pytanie jest być może ważniejsze niż samo poszukiwanie winnego medialnego obrazu całego zdarzenia. Bo policja musi być nie tylko stanowcza wobec niebezpiecznych sprawców. Musi być również profesjonalna, przewidywalna i bezpieczna dla ludzi znajdujących się wokół interwencji.

Źródła

Artykuł opracowano na podstawie załączonego materiału Jelonka.com oraz publicznie dostępnych informacji medialnych dotyczących wydarzeń w Bolkowie, aktu oskarżenia, postępowania sądowego i wcześniejszych informacji o policyjnej interwencji.

Fraza kluczowa SEO: strzelanina pod Biedronką w Bolkowie
Dodatkowe frazy: policja Bolków, strzelanina Bolków, policjant postrzelił policjanta, Grzegorz B. Bolków, interwencja policji Bolków, Biedronka Bolków strzelanina
Meta title: Strzelanina pod Biedronką w Bolkowie. 6 lat więzienia i umorzenie postępowania
Meta description: Strzelanina pod Biedronką w Bolkowie ma finał w pierwszej instancji. Grzegorz B. dostał 6 lat więzienia, a postępowanie dotyczące postrzelenia policjanta przez funkcjonariusza zostało umorzone.
Slug: strzelanina-pod-biedronka-bolkow-policja-wyrok-umorzenie

Poprzednia wiadomość

Były policjant zamordował budowlańca, który przyjechał po swoje pieniądze. Rodzina walczy o dożywocie

Następny Post

Prezydent zawetował reformę transportu. 10 milionów Polaków nadal może mieć problem z dojazdem. Kto za to odpowiada?

Robert Cichewicz

Robert Cichewicz

Następny Post
Prezydent zawetował reformę transportu. 10 milionów Polaków nadal może mieć problem z dojazdem. Kto za to odpowiada?

Prezydent zawetował reformę transportu. 10 milionów Polaków nadal może mieć problem z dojazdem. Kto za to odpowiada?

Please login to join discussion
Żadnego rezultatu
Zobacz Pełna Wynik

Ostatnie wpisy

  • Zakatowali człowieka dla pieniędzy. 13 lat więzienia. Czy tak wygląda „sprawiedliwe państwo” w Polsce?
  • Pijani Ukraińcy na polskich drogach. Zakazy, wypadki, narkotyki i kolejne powroty za kierownicę. Dlaczego państwo reaguje dopiero po fakcie?
  • Zabójstwo drogowe lub komunikacyjne – czy sprawiedliwość dopadnie drogowych morderców ?
  • Dziewięć razy skazywany, z zakazem prowadzenia i wyrokiem więzienia. Nadal jeździł busem. Potem zginął 14-letni Maksym
  • Lekarze nawet po 140 tys. zł miesięcznie, a szpital tonie w długach. Kto odpowie za katastrofę w Miastku?

Najnowsze komentarze

  • Przestępstwa ekologiczne – śmiesznie niskie kary zachęcają do nich ? – Komitet AntySmogowy - Nielegalne składowanie odpadów w Zębowie. Trzech mężczyzn zatrzymanych – grozi im do 10 lat więzienia
  • strahovani_fpMl - Ojczyzna dojna – czyli ordynarne napychanie kieszeni PIS przez dotowane fundacje
  • winline_olpl - Ojczyzna dojna – czyli ordynarne napychanie kieszeni PIS przez dotowane fundacje
  • winline_popr - Ojczyzna dojna – czyli ordynarne napychanie kieszeni PIS przez dotowane fundacje
  • vinlayn_ilpa - Ojczyzna dojna – czyli ordynarne napychanie kieszeni PIS przez dotowane fundacje

Archiwa

  • wrzesień 2026
  • sierpień 2026
  • lipiec 2026
  • kwiecień 2026
  • luty 2026
  • styczeń 2026
  • grudzień 2025
  • listopad 2025
  • październik 2025
  • wrzesień 2025
  • sierpień 2025
  • czerwiec 2025
  • maj 2025
  • luty 2025
  • styczeń 2025
  • grudzień 2024
  • wrzesień 2024
  • sierpień 2024
  • czerwiec 2024
  • styczeń 2024
  • listopad 2023
  • październik 2023
  • wrzesień 2023
  • luty 2023
  • styczeń 2023
  • grudzień 2022
  • wrzesień 2022
  • lipiec 2022
  • czerwiec 2022
  • maj 2022
  • marzec 2022
  • styczeń 2022
  • grudzień 2021
  • wrzesień 2021
  • sierpień 2021
  • maj 2021
  • luty 2021
  • styczeń 2021
  • grudzień 2020
  • listopad 2020
  • październik 2020
  • sierpień 2020
  • czerwiec 2020
  • maj 2020
  • kwiecień 2020
  • październik 2019
  • styczeń 2018

Kategorie

  • Aktualności
  • Co nas bulwersuje ?
  • Niesprawiedliwe prawo
  • Niesprawiedliwe wyroki
  • Pilne
  • Polityka

Meta

  • Zaloguj się
  • Kanał wpisów
  • Kanał komentarzy
  • WordPress.org

Przeglądaj kategorie

  • Aktualności
  • Co nas bulwersuje ?
  • Niesprawiedliwe prawo
  • Niesprawiedliwe wyroki
  • Pilne
  • Polityka

Ostatnie wpisy

Zakatowali człowieka dla pieniędzy. 13 lat więzienia. Czy tak wygląda „sprawiedliwe państwo” w Polsce?

Zakatowali człowieka dla pieniędzy. 13 lat więzienia. Czy tak wygląda „sprawiedliwe państwo” w Polsce?

4 września, 2026
Pijani Ukraińcy na polskich drogach. Zakazy, wypadki, narkotyki i kolejne powroty za kierownicę. Dlaczego państwo reaguje dopiero po fakcie?

Pijani Ukraińcy na polskich drogach. Zakazy, wypadki, narkotyki i kolejne powroty za kierownicę. Dlaczego państwo reaguje dopiero po fakcie?

4 września, 2026
  • O Nas
  • Reklama
  • Polityka Prywatności
  • Kontakt

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.

Żadnego rezultatu
Zobacz Pełna Wynik
  • Aktualności
  • Niesprawiedliwe wyroki
  • Niesprawiedliwe prawo
  • Polityka
  • Kontakt

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.

Używamy plików cookie, aby poprawić jakość przeglądania, wyświetlać reklamy lub treści dostosowane do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz analizować ruch na stronie. Kliknięcie przycisku „Zgadzam się” oznacza zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookie. Privacy and Polityka Prywatności.