Po ostatniej kradzieży paliwa w toruńskiej jednostce wojskowej można tak niestety sądzić. Jak donosi Onet.pl były dowody w formie zeznań żołnierzy a nawet filmów. Jednak sprawa została umorzona mimo twardych dowodów – mało to, świadek wylądował w szpitalu…..
Żołnierz, który zeznał w sprawie kradzieży paliwa nie otrzymywał nagród i obnożono mu opinię po to aby wydalić go z wojska. Umorzono postępowanie mimo zeznań i filmów bo żandarmeria nie była w stanie przepisać konkretnej odpowiedzialności osobom, które kradły paliwo.
Jak się tuszuje prawo w Toruniu ?
Mimo filmu, który nagrał cały proceder a nawet szwindel bo akcja kradzieży paliwa była znana od lat i powszechnie praktykowana, sprawa potoczyła się w dziwny sposób bo wszystko umorzono. Mało tego, świadek mając atak paniki i zaburzenia krążenia podpisuje dokumenty z pomocą innych wojskowych. Mamy XXI wiek a zachowanie w wojsku nic się nie różni od XIX wieku…….
Czy wojsko w Polsce to ” święta krowa” ?
Nasuwa się pytanie czy w Polsce instytucja wojska to nietykalna święta krowa ? Czy nie można w żaden sposób zapanować nad tą formacją, która pod płaszczykiem obrony kraju broni wyłącznie własne interesy ?


