Konrad K, który siedem lat temu dokonał morderczego rajdu po galerii handlowej decyzją sadu z 11 grudnia wyszedł na wolność. Według mediów mieszkańcy Stalowej Woli są zszokowani i nie mogą uwierzyć, że morderca nie poniósł zadnej kary za swoją zbrodnię. Po leczeniu w szpitalu psychiatrycznym po prostu wyszedł na wolność. Znowu nasuwa się pytanie CZY WYMIAR SPRAWIEDLIWOŚCI W POLSCE MA W OGÓLE COŚ WSPÓLNEGO ZE SPRAWIEDLIWOŚCiĄ ?
Czy nasze prawo w ogóle zostało stworzone przez osoby mające elementarne poczucie sprawiedliwości i moralności czy dane nam przez poprzedni ustrój komunistyczny po to abyśmy się zwyczajnie pozabijali ?
Taka śmiała teza nasuwa się po decyzji sądu z 11 grudnia, który wypuszcza mordercę na wolność bo w chwili popełnienia zbrodni był niepoczytalny. Został tym samym skierowany za nasze pieniądze na leczenie psychiatryczne a obecnie biegli wydali decyzję, że może na lekarstwach przebywać na wolności. Biorąc pod uwagę już wiele przestępstw w Polsce dokonanych przez osoby, które były na terapii lekowej i ją odstawili – nasuwa się pytanie : Czy jak taki obywatel nie weźmie leków i kogoś zabije – to czy sędzia i biegły wydający taką decyzję poniesie za to odpowiedzialność zawodową ? Patrząc na wiele spraw jest to bardzo wątpliwe bo niestety nasz wymiar sprawiedliwości żadko skazuje swoich współpracowników……..
Czy po odbyciu terapii psychiatrycznej zabójca powienien być osądzony i skazany na stosowną karę ?
W odczuciu wielu czytelników oczywiście tak. Tak samo podpowiada logika, moralność i poczucie etyki. Niestety nasze prawo znowu się z tym rozmija i wręcz wskazuje przyszłym mordercom jak unikać kar długoletniego więzienia. Wielu sądzi, że zwyczajnie po wyleczeniu i przywróceniu do społeczeństwa taka osoba powinna ponieść karę pozbawienia wolności jak każdy inny zabójca. Jak sądzicie czy tak powinno być ?

